Mszy św. za zmarłego 8 marca ostatniego księcia bielskiego - Aleksandra Józefa Sułkowskiego przewodniczył ks. Antoni Młoczek- proboszcz parafii. W modlitwie uczestniczyła rodzina, przyjaciele zmarłego księcia, dyrekcja Bielskiego Muzeum Historycznego, kawalerowie Orderu św. Stanisława oraz licznie zgromadzeni bielszczanie.

X książę bielski Aleksander Józef Sułkowski (1940-2020)

 

Przed Mszą św. słowa o rodzie bielskich książąt Sułkowskich wygłosił Grzegorz Madej z Bielskiego Muzeum Historycznego:

Drodzy wierni zgromadzeni w bielskiej katedrze, podczas dzisiejszej mszy świętej modlimy się za duszę zmarłego w marcu tegoż roku, w Wiedniu, księcia Aleksandra Józefa Sułkowskiego – tytularnego X księcia bielskiego.

Z natury spokojny, cichy, pełen wrodzonej kultury, nieobnoszący się z dziedziczoną przynależnością do stanu arystokratycznego, pełnił żywot przeciętnego mieszczanina.
Co prawda był obywatelem Austrii, jednak był świadom, że w jego osobie skupiało się wiele istotnych elementów dla historii naszego miasta i Polski.

Przecież był potomkiem nietuzinkowych postaci. Jego pradziadami byli kolejno:

Aleksander Józef Sułkowski – I książę bielski, wcześniej pierwszy minister Saksonii oraz faworyt polskiego króla Augusta III. Admirator kultu Trójcy Przenajświętszej, za sprawą którego nasze miasto z okolicami stało się księstwem w 1752 roku.

Prapradziadkiem zmarłego był książę Franciszek Sułkowski – IV książę bielski, aktywny konfederat barski i twórca pierwszego teatru w naszym mieście.
Wśród swych przodków wspominany dzisiaj książę miał również Jana Nepomucena Sułkowskiego – V księcia bielskiego, polskiego i francuskiego pułkownika, który jako jedyny arystokrata na Śląsku opowiedział się po stronie Napoleona walcząc o odrodzenie Rzeczypospolitej, za co przypłacił śmiercią w habsburskim więzieniu.

Pradziadkiem zmarłego był Ludwik Sułkowski – VI książę bielski, który stanął na czele bielskiej gwardii narodowej w walce o demokrację podczas Wiosny Ludów, co okupił wieloletnią emigracją zyskując na kontynencie amerykańskim miano polskiego księcia na wygnaniu.

Nie należy również zapominać, że rodzina księcia Aleksandra Józefa była donatorem naszej świątyni, przyczyniając się niejednokrotnie do jej odbudowy i wyposażenia. Ostatnim jej patronem był ojciec zmarłego, Aleksander Ludwik, wzmiankowany w księgach parafii jako jej opiekun jeszcze w latach pięćdziesiątych XX w. Trwałym świadectwem związku Sułkowskich z kościołem św. Mikołaja pozostaje obraz Matki Boskiej Częstochowskiej w kaplicy obok prezbiterium. Niegdyś będący własnością hrabiego Teodora Sułkowskiego, ojca Józefa, słynnego adiutanta Napoleona, trafił do kościoła po jego śmierci u schyłku XVIII wieku i od tej pory otaczany jest czcią i nabożną modlitwą.

Drodzy wierni, podkreślając zasługi książęcej familii Sułkowskich dla parafii św. Mikołaja należy zaznaczyć, że pojawienie się ich na bielskim zamku miało niebagatelny wpływ na wzmocnienie katolicyzmu w naszym mieście, które do tego momentu było zdominowane przez wyznawców protestantyzmu. 

Zmarły w marcu książę Aleksander Józef Sułkowski – X książę bielski był ostatnim przedstawicielem rodu, któremu było dane wychowywać się na bielskim zamku, tym samym z jego śmiercią zamknęła się pewna historia.

Świadom tego faktu umierający książę wyraził wolę aby po jego śmierci do zbiorów bielskiego Muzeum mieszczącego się na Zamku Książąt Sułkowskich, trafiły ocalałe z dziejowej pożogi dokumenty i pamiątki związane z przeszłością książęcego rodu, a tym samym i naszego miasta, co też się dzieje.

W udzielonym na chwilę przed śmiercią wywiadzie życzył bielszczanom wszystkiego co najlepsze!

- Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie …